wtorek, 19 sierpnia 2014

Rozdział 1 ♥

  Wybiegłam z domu i skierowałam się w stronę parku. Nie mogłam żyć z moją matką, która mnie nienawidzi, ponieważ uważa, że jestem pomyłką i ojczymem, który ją popiera. Tylko moja przyrodnia siostra mnie rozumie, ale odkąd wyjechała do collage'u bardzo rzadko zdarza się okazja do porozmawiania. Usiadłam na ławce przy rzece i zaczęłam płakać.
-Hej, co się stało?-usłyszałam znajomy mi głos.
-Nic, nie wtrącaj się Grover.
-No weź, ulży ci jak komuś się wygadasz.
-Na prawdę ci się chce słuchać moich problemów życiowych?
-Czemu nie... Masz ochotę na kawę?
-Okej.
Podniosłam się z ławki i poszłam za chłopakiem. Może to był i nawet dobry pomysł? 
Pogadać z kimś i wyżalić się? Może na serio zrobi mi się lżej?